Dorota Marzec
  • Główna
  • O mnie
  • Życie
  • Relacje
  • Motywacja
  • Instagram
  • Kontakt

Zebrałam wszystko co powinnam, napisałam maila, a potem długo wpatrywałam się w ekran zastanawiając się, czy powinnam go wysłać. A potem zamknęłam oczy i wysłałam. A następnego dnia wpadłam w panikę, że wysłanie tego tekstu oznacza, że ktoś go przeczyta. I to nie będzie ktoś kto mnie zna, wspiera i nie powie mi złego słowa. Moje teksty przeczyta ktoś, kto spojrzy na nie jak na początkującą pisarkę. I tak będzie je oceniał. 

Nie Dosia, która pracuje w IT, studiuje etykę, pisze bloga, magisterkę, robi filmiki na instagram, szyje sukienki i bóg wie co jeszcze. Ktoś nie spojrzy na to, jak na kolejną rzecz, za którą się zabieram mimo, że na nic nie starcza mi już dnia. Będzie liczyło się tylko to czy tekst, który napisałam jest dobry. Czy historia, którą wymyśliłam ma potencjał. Czy Dosia pisarka ma szansę rzeczywiście zaistnieć w prawdziwym świecie. 

Nie odczuwam dzisiaj specjalnej weny, w zasadzie zapomniałam, że to czas na podsumowanie kolejnego miesiąca. Dlatego ten tekst będzie prawdopodobnie brzmiał chaotycznie i bardziej jak mailowe sprawozdanie niż kwiecisty tekst początkującej pisarki. Trudno. Czasem trzeba też pisać słabo. 

Luty minął zdecydowanie szybciej niż się spodziewałam. Mimo, że miesiąc temu pisałam, że JUŻ NAPRAWDĘ muszę napisać trzeci rozdział magisterki - wcale go nie napisałam. Mam nadzieję, że nie czyta tego moja promotorka. Od jutra muszę już naprawdę naprawdę. Tym bardziej, że za tydzień zaczyna się ostatni semestr studiów. Pocieszam się tym, że w powietrzu pomału czuć już wiosnę, wierzę, że wraz z nią będę mieć więcej sił. Nic innego mi nie pozostaje.

Jeśli chodzi o moją książkę to w głównym pliku mam 9 820 słów. To oczywiście mniej niż miałam w grudniu, ale miesiąc temu usunęłam w zasadzie pierwsze pięć rozdziałów (nie były gotowe, ale były napoczęte). Więc wbrew pozorom nie czuję jakbym się cofała. Zwłaszcza, że mam już rozpisany cały plan. I skończyłam jeden z rozdziałów. Konkretnie trzeci. Bo czemu nie. Mam też tytuł. Może zdradzę go za miesiąc. 

Moja książka jest pisana w pierwszej osobie, ale od wczoraj rozważam dodanie do niej drugiej perspektywy. Sytuacja jest dynamiczna. 

Moje oczekiwania na marzec w dużej mierze zależą od tego jak potoczy się kwestia kursu pisania powieści, magisterka i moje plany urlopowe. Myślę jednak, że dobrze wyznaczać sobie jakieś cele, bo te z zeszłego miesiąca udało mi się osiągnąć. Dlatego na koniec marca planuję mieć skończone trzy pierwsze rozdziały. Myślę, że jest to całkiem realny wynik. Mam też nadzieję, że będę więcej pisać niż usuwać i na koniec miesiąca spokojnie osiągnę 15 tysięcy słów. 

Życzcie mi powodzenia!

Nowsze posty Starsze posty Strona główna

O mnie

Chcę kiedyś spojrzeć wstecz i powiedzieć, że 'Napisałam dobrą historię'. Próbuję zrozumieć życie.

Obserwuj

Popularne

  • Najgorsze ekranowe relacje (odc. 2) - Zmierzch: Bella i Edward - cz. 2
    Mój wcześniejszy tekst odnośnie relacji Belli i Edwarda skupiał na pierwszym filmie i na tym jak źle jest napisana ta historia. Dzisiaj nie...
  • Tęsknię za starym internetem
    Tęsknię za starym internetem. Za instagramem, w którym nic się nie ruszało. W którym pełno było prostych, kwadratowych zdjęć z nałożonymi fi...
  • W 2026 napiszę książkę
    W okolicach moich 29 urodzin napisałam tekst o tym co chciałabym jeszcze w życiu osiągnąć . Z deadlinem do śmierci . Cóż to był za głupi pom...
  • Czy dobrze jest się nie kłócić?
    Ostatnio ktoś mnie zapytał „Czy jak się nie kłócimy to dobrze, czy niedobrze?” . I chociaż większość swojej działalności w internecie opiera...
  • Czy bycie żoną mnie definiuje?
    Czuję, że bycie żoną to informacja, która mówi o mnie najmniej jak to tylko możliwe. Wciska mnie za to w bardzo szerokie spektrum kobiet, kt...
  • Nie odzyskasz żadnej z tych minut
    Jakieś dziesięć lat temu trafiłam na tekst w internecie: „Nigdy nie będziesz już tak młody jak w momencie, w którym zacząłeś czytać to zdani...
  • To nieprawda, że najtrudniej jest zacząć
    Słyszeliście kiedyś o takim powiedzeniu, że „najtrudniej jest zacząć”?. To nieprawda. Gdyby tak było mielibyśmy naprawdę doskonały świat peł...
  • Gdzie leży prawda?
    Słuchałam niedawno podcastu mojej koleżanki Karoliny „W poszukiwaniu prostej ścieżki” (serdeczne pozdrowienia dla niej) opowiadającego o ty...
  • Kilka słów o niepokoju
      Ten tekst powstał rok temu. Dzisiaj, kolejny rok terapii później, takie sytuacje są mi już obce. Po trzech latach terapii nie boję się już...
  • Dosia pisze książkę - Podsumowanie marca
    Kiedy na początku marca dowiedziałam się, że nie dostałam się na kurs pisania powieści w pierwszej chwili poczułam smutek. Jednak chwilę po ...

Kategorie

  • Fikcyjne relacje 3
  • Filozofia 3
  • Kłótnie 2
  • Moja książka 7
  • Motywacja 5
  • O mnie 2
  • Podróże 1
  • Polecane 4
  • Relacje 6
  • Ślub 2
  • Terapia 1
  • Wspomnienia 2
  • Życie 12

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum

  • ▼  2026 (7)
    • ►  lipca 2026 (1)
    • ►  czerwca 2026 (2)
    • ►  maja 2026 (1)
    • ►  kwietnia 2026 (1)
    • ▼  marca 2026 (1)
      • Dosia pisze książkę - Podsumowanie lutego
    • ►  lutego 2026 (1)
  • ►  2025 (6)
    • ►  grudnia 2025 (1)
    • ►  listopada 2025 (4)
    • ►  lutego 2025 (1)
  • ►  2024 (2)
    • ►  sierpnia 2024 (1)
    • ►  marca 2024 (1)
  • ►  2023 (4)
    • ►  lipca 2023 (2)
    • ►  maja 2023 (1)
    • ►  stycznia 2023 (1)
  • ►  2022 (12)
    • ►  listopada 2022 (2)
    • ►  października 2022 (6)
    • ►  września 2022 (1)
    • ►  sierpnia 2022 (3)
  • Strona główna

Copyright © Dorota Marzec. Designed by OddThemes